Nauka jazdy na Longboardzie nie jest tak trudna jak to się może wydawać. Idealną sytuacją będzie jeżeli masz znajomego umiejącego już jeździć, który przekaże ci swoją wiedzę. Jeżeli nie masz takiej osoby będzie ci trochę ciężej ale odrobina samozaparcia pozwoli ci posiąść te umiejętności. Najważniejsze to być konsekwentnym i nie poddawać się po kilku glebach. Jeżeli nie miałeś wcześniej kontaktu z jakimikolwiek deskorolkami i nie czujesz się pewnie zainwestuj w kask. Głowę masz tylko jedną a niefortunny upadek na potylicę może szybko zakończyć twoją karierę longboardzisty. 

Zacznij od oswojenia się z deską, stan w miejscu i zobacz jak czujesz się na desce, czy nie jest zbyt skrętna lub za twarda i odpowiednio to skoryguj dokręcając lub odkręcając nakrętkę dociskającą gumki w trakach. Po pierwsze naucz się odpychać i dokładać nogę którą się odpychasz na deskę. Pamiętaj o tym aby ciężar swojego ciała opierać głównie na przedniej nodze. Przechylaj się do przodu aby w razie utraty równowagi upaść na ręce a nie na tył głowy. 

Po opanowaniu odpychania się i dostawiania drugiej nogi na deskę zacznij trenowanie skręcania. Nabierz prędkości a następnie przekręć swoje nogi tak abyś był bokiem do kierunku jazdy(tak jak podczas jazdy na snowboardzie) i zacznij przechylać się do przodu i tyłu. Kluczowe są tutaj ugięte kolana oraz stabilny środek ciężkość.

Jeżeli opanujesz te podstawy do perfekcji możesz już myśleć o pierwszych trikach lub zjazdach z małych pagórków. Co do  zjazdów należy robić to ostrożnie, zawsze w kasku i zwiększać prędkość stopniowo. Pojechanie na Yolo w dużego zjazdu bez wyczucia prawie na pewno zakończy się bolesną glebą.