Przed kupnem deskorolki stajesz przed trudną decyzją. Czy wybrać gotową, kompletną deskorolkę, czy może złożyć coś samemu z dostępnych w skateshopie części? Postaram się odpowiedzieć Ci na pytania jakie są różnice między opcjami, co się bardziej opłaca, co się sprawdzi a co omijać szerokim łukiem.

Jak już wiesz, kupując deskę możesz postawić na gotowy, złożony przez producenta set, albo możesz złożyć go sam z wybranych przez siebie części. Zaletą desek, które będziesz składał sam jest bez wątpienia mnogość wyboru komponentów. Zaczynając od koloru griptape’u, po łożyska, na śrubach kończąc. Jedynym minusem tego rozwiązania jest oczywiście cena. Ceny deskorolki, a właściwie części z których ją złożysz będą kosztować w granicy 450-900 zł, w zależności od klasy części, które wybierzesz. Oczywiście kwota 900 to już małe ekstremum, lecz tak, da się :). Pewnie, często możesz trafić na promocje i kupić coś mega fajnego trochę taniej. Możesz również poszukać używki. 

Jeśli chodzi o zakup gotowej, złożonej fabrycznie deskorolki, zacznijmy od oczywistości. Jest to zdecydowanie wygodniejsza akcja dla laika. Kupujesz i idziesz jeździć. Nie musisz trudzić się z montowaniem łożysk w kołach, nie musisz dokręcać nawet jednej śrubki. Takie deski są też odczuwalnie tańsze. Kompletną deskorolkę kupisz w skateshopie już nawet za 300 zł, a ceny najdroższych sięgają mniej więcej do 450 zł. Oczywiście w marketach sportowych możesz znaleźć gotowe deski za 50, 100 czy 150 zł, ale z całego serca Ci je odradzam. Jazdę na takich deskach porównałbym do krojenia steka widelcem. Jakoś się da, ale to męczarnia ;). Załóżmy, że ta minimalna kwota to trzy stówki. No dobra, ale trzy stówki to ciągle sporo taniej niż te 450, skąd tak niska cena? Często zdarza się tak, że jedna firma robi zarówno koła i łożyska, albo deski i kółka. Mogą sobie pozwolić na rzucenie niższej ceny tych komponentów w komplecie. Największą oszczędnością w takich deskach są oczywiście traki. Najwięksi gracze na rynku traków deskorolkowych, tacy jak independent, venture czy thunder, cenią swoje produkty na grubo ponad 200 zł, a to tylko same traki!

Nie ma szans, że dostaniesz coś takiego w gotowej desce. Nie zrozum mnie źle, nie uważam, że kompletne deskorolki mają słabe traki. Nie mają (no…nie licząc tych bubli za 150 zł). Są one po prostu odczuwalnie gorsze od traków firm, które zajmują się stricte nimi. Fajną opcją jest też to, że kiedy już posiadasz deskorolkę, nie ważne czy gotową, czy złożoną przez siebie, możesz wymieniać sobie każdy element w momencie kiedy kupisz nowy. Załóżmy że popsuły ci się łożyska w twoim gotowym secie. To nic, idziesz do skateshopu, lub zamawiasz, kupujesz nówki i wrzucasz w swoje koła od kompletu. Nic prostszego. Podsumowując, jeśli dopiero zaczynasz przygodę z deskorolką, nie masz pojęcia co się z czym je, gotowy secik nie będzie dla Ciebie złą opcją. Jeśli jednak pieniądze nie grają dla Ciebie roli, złożenie seciku samemu da Ci największą przyjemność z jazdy na desce. Jeśli boisz się o kwestie techniczne, dopasowanie sprzętu do siebie, lub boisz się, że nie będziesz w stanie złożyć deski samemu, idź do lokalnego skateshopu i poproś o pomoc. Jeśli zamawiasz przez internet, zadzwoń i poproś o złożenie deski przed wysyłką - nie będzie z tym żadnego problemu, gwarantuje.